Skip to content
from the September 2011 issue

Podsłuch

I oczywiście dalej ćwierkają ptaki, i to jak!
Nawet jak nie ćwierkają.
Ba, druty potrafią ćwierkać niewiele gorzej,
że można je pomylić. W ogóle jest dźwięcznie
i zmysłowo, wręcz fonetycznie.
I kwitną kwiaty, żeby było kolorowo,
a potem więdną, najpierw na grobach, bo tam są cięte
na wszystko, najbardziej na nas
przechodzących alejkami pośród drzew,
jak gdyby nigdy nic.
I nie ma jak uniknąć piwnego wzroku bratków
których prawie nie ma dziś na klombach,
wyparły je nasturcje i aksamitki. Nie ma też klombów.
Wszystkie brązowe oczy gniją już pod ziemią.

Read more from the September 2011 issue
Like what you read? Help WWB bring you the best new writing from around the world.